Jesteś tutaj: Home » Sport » Królowa sportu po raz trzeci w Bielsku-Białej

Już po raz trzeci najważniejsza impreza lekkoatletyczna w Polsce zawitała do stolicy Podbeskidzia. Od 15 do 17 czerwca br. najlepsi polscy lekkoatlecie przybyli na stadionie KS Sprint w Wapiennicy, aby uczestniczyć w 88 Mistrzostwach Polski Seniorów w Lekkiej Atletyce. Przybyło tam prawie 600 zawodników z 120 klubów.
Trzydniową rywalizacji rozpoczęło powitanie gości przez prezydenta miasta Bielska-Białej Jacka Krywulta, występy bielskiej Orkiestry Dętej i grupy paradnej „Mażoretki” oraz popisowe skoki ze spadochronem. Jerzy Skucha, prezes PZLA otwierając zawody powiedział: – Na pięknym urokliwym stadionie w Bielsku-Białej przyszło nam się spotkać już po raz trzeci na najważniejszej imprezie PZLA, na najważniejszym sprawdzianie przed olimpijskim. Życzę wszystkim niezapomnianych wrażeń, zawodnikom satysfakcji z osiągniętych wyników i minimów olimpijskich. 88 Mistrzostwa Polski Bielsko-Biała 2012 uważam za otwarte- powiedział Jerzy Skucha, prezes PZLA. Po tych słowach machina mistrzostw ruszyła swoim normalnym trybem.
Zanim jednak przedstawimy najważniejsze wyniki kilka regionalnych akcentów, bowiem wśród 40 mistrzów Polski w lekkiej atletyce, którzy wyjechali ze stadionu w Wapienicy ze złotymi medalami, nie zabrakło bielskich akcentów. Znakomicie spisały się wychowanki bielskiego KS Sprint Jolanta Handzlik i Teresa Dobija, które w niedzielę stanęły na najwyższym stopniu podium.
Handzlik, reprezentująca obecnie barwy AZS AWF Katowice, rozpoczęła starty od piątkowych eliminacji w biegu na 400 metrów i awansowała do sobotniego finału, w którym ostatecznie zajęła ósme miejsce z wynikiem 54,93. Najlepszy w tym sezonie wynik biegaczki pochodzącej z Kóz był dobrym prognostykiem przed niedzielną rywalizacji sztafet 4×400 metrów. Biegnąc na drugiej zmianie razem z obecnymi koleżankami klubowymi Izabelą Sosnowską, Justyną Święty i Tiną Matusińską wychowanka Joanny Justyniak sięgnęła po mistrzostwo.
Kiedy Handzlik przygotowywała się do dekoracji jej starsza koleżanka była w „ogniu walki”. Pochodząca z Rybarzowic Dobija, mająca już na swoim koncie złote medale zdobyte w skoku w dal w mistrzostwach Polski w 2008 i 2009 roku, po dwóch nieudanych próbach bliska była odpadnięcia z rywalizacji, ale w trzecim skoku wynikiem 6,35 m wyszła na prowadzenie i jako liderka zameldowała się w drugiej części konkursu. W czwartym podejściu uzyskała odległość 6,65 m i to wystarczyło, żeby po trzech latach wrócić na mistrzowski tron. Co prawda rywalki atakowały zaciekle do ostatniej kolejki, ale żadna nie skoczyła dalej, a Dobija po „spalonej” piątej próbie, w szóstym podejściu uzyskała jeszcze wynik 6,53 m i mogła odbierać zasłużone gratulacje. Radość była tym większa, że zwycięski wynik, najlepszy w tym sezonie, dał zarazem prawo startu w lipcowych mistrzostwach Europy w Helsinkach.

Mistrzowskie tytuły w Bielsku-Białej zdobyli:

Kobiety: bieg na 100 m Daria Korczyńska (WKS Śląsk Wrocław) – 11,39; bieg na 200 m Marika Popowicz (WKS Zawisza Bydgoszcz) – 23,18; bieg na 400 m Agata Bednarek (AZS Łódź) – 52,41; bieg na 800 m Angelika Cichocka (ULKS Talex Borzytuchom) – 2:01,71; bieg na 1500 m Renata Plis (MKL Maraton Świnoujście) – 4:06,96; bieg na 5000 m Wioletta Frankiewicz (KS AZS AWF Kraków) – 15:50,70; bieg na 3000 m z przeszkodami Katarzyna Kowalska (LKS Vectra-DGS Włocławek) – 9:49,34; Bieg na 100 m przez płotki Urszula Bhebhe (AZS-AWF Warszawa) – 13,34; bieg na 400 m przez płotki Anna Jesień (LŁKS Prefbet Śniadowo Łomża) – 55,74; sztafeta 4 x 100 m AZS-AWFiS Gdańsk -45,77; sztafeta 4 x 400 m AZS AWF Katowice – 3:35,97; chód na 20 km Paulina Buziak (OTG Sokół Mielec) – 1:36:10; skok wzwyż Izabela Mikołajczyk (WKS Śląsk Wrocław) – 1,89; skok o tyczce Monika Pyrek (OSOT Szczecin) – 4,45; skok w dal Teresa Dobija (AZS Łódź)- 6,65; trójskok Małgorzata Trybańska (KS AZS AWF Kraków) – 13,88. Po występie zawodniczka powiedziała: – Każdy mój dzisiejszy występ to była walka z bólem i z obawą czy wytrzyma to moja noga, czy też nie. Ogólnie motorycznie czuje się bardzo dobrze i robię tzw. życiówki, lecz ze względu na kontuzje nie mogę tego pokazać. Dzisiejsza pogoda jest piękna i dla kogoś kto jest w formie nie stanowiła ona żadnego problemu- komentowała Małgorzata Trybańska.
W pchnięciu kulą zwyciężyła Paulina Guba (OKS Start Otwock) – 17,47; rzut dyskiem Joanna Wiśniewska (LKS Polkowice) – 61,92; rzut oszczepem Magdalena Czenska (AZS-AWF Warszawa) – 57,22. Natomiast rzut młotem wygrała Anita Włodarczyk (RKS Skra Warszawa) -74,71; która stwierdział: -Ze swojego startu i wyniku jestem zadowolona, gdyż traktowałam go jako ostatni trening przez wyjazdem do Londynu. Na poprzednich igrzyskach nabierałem doświadczenia i to było cenne, teraz nie ukrywam, będę chciała zawalczyć o medal- zapowiedział Anita Włodarczyk.
Mężczyźni: bieg na 100 m Dariusz Kuć (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) – 10,20; bieg na 200 m Kamil Kryński (KS Podlasie Białystok) – 20,57; bieg na 400 m Piotr Wiaderek (AZS-AWFiS Gdańsk) – 45,46; bieg na 800 m Adam Kszczot (RKS Łódź) – l :46,53; bieg na 1500 m Bartosz Nowicki (WKS Śląsk Wrocław) – 3:38,93; bieg na 5000 m Radosław Kłeczek (KB Sporting Międzyzdroje) -14:23,36; bieg na 110 m przez płotki Artur Noga (KS Warszawianka) – 13,38; bieg na 400 m przez płotki Marek Plawgo (KS Warszawianka) – 49,96; bieg na 3000 m z przeszkodami Łukasz Parszczyński (KS Podlasie Białystok) – 8:26,55; sztafeta 4 x 100 m – KS Podlesie Białystok – 40,06; sztafeta 4 x 400 m – WKS Śląsk Wrocław – 3:07,14; chód na 20 km Grzegorz Sudoł (KS AZS AWF Kraków) – l :24:27; skok wzwyż Szymon Kiecana (KS Agros Zamość); 2,28 skok o tyczce Łukasz Michalski (SL WKS Zawisza Bydgoszcz) 5,60; skok w dal Tomasz Jaszczuk (MKS Pogoń Siedlce) – 8,05; trójskok Karol Hoffmann (MKS Aleksandrów Łódzki) – 16,98; pchnięcie kulą Tomasz Majewski (AZS-AWF Warszawa) – 21,07; rzut dyskiem Piotr Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) 66,89; rzut młotem Paweł Fajdek (KS Agros Zamość) – 80,32; rzut oszczepem Igor Janik (AZS-AWFiS Gdańsk) – 81,31.
A oko kilka komentarzy mistrzów zebranych, tuż po zbobyciu tutułu mistrza Polski.
- Nie był to mój konkurs marzeń, ale jakoś tak nie bardzo wychodzą mi starty w Mistrzostwach Polski, chyba potrzebuje większej adrenaliny, bo tutaj jestem słabo zmotywowany. Z wiekiem tak mi przyszło, że potrzebuję konkursu na najwyższym poziomie, aby bardziej zaangażować się w pchanie. Oczywiście cieszy mnie 10 tytuł i jestem z tego zadowolony, ale chciało by się lepiej. Teraz przez najbliższy miesiąc odpoczywam i trenować będę w Warszawie i Spale, a potem to już Londyn – dzielił się na gorąco po ostatnim pchnięciu konkursowym Tomasz Majewski.
- Przyjechałem tutaj, aby zdobyć to mistrzostwo i dla mnie to była taka mała olimpiada. Tym bardziej się cieszę, że wygrałem z Szymonem Ziółkowsim mistrzem olimpijskim z Sydnej. To dla mnie wielka rzecz. Teraz jedziemy razem do Londynu, gdzie po raz kolejny będziemy rywalizować, który z nas jest lepszy. W Bielsku-Białej dzisiaj był upał i to nam trochę przeszkadzało podczas konkursu. Odległości mnie dzisiaj nie satysfakcjonują, jednak na takich zawodach liczą się miejsca, a nie wyniki – Paweł Fajdek
Takie warunki jak dzisiaj nie zdarzały się mi na treningu w ciągu ostatniego roku. Wcześniej było zimno i był deszcz, który nie pozwolił biegać tylko w stroju, co zupełnie zmienia formę treningu. Tutaj tak naprawdę walczyłem w czasie biegu głównie z czasem i tak się zastanawiam, co jest lepsze, czy to gdy Szymon Ziółkowski na mocnego konkurenta i rywalizuję również z nim czy moja sytuacja. Wydaje się, że jednak rywalizacja z innymi bardziej sprzyja  mobilizacji. – Marek Plawgo.
88. Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce, w których wzięło udział prawie 600 zawodników ze 120 klubów, upłynęły w miłej atmosferze i nawet trwające Mistrzostwa Europy w Piłce nożnej nie zabrały wiernych kibiców któlowej sportu.

Jacek Kachel

© 2012 Gazeta KURIER BIELSKI informacja-reklama Bielsko-Biała · Subscribe:PostsComments · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress