 38 zespołów ratownictwa medycznego przez trzy dni rywalizowało w Szczyrku i okolicy podczas II Międzynarodowych Zimowych Mistrzostw w Ratow-nictwie Medycznym. Pomiędzy 18 a 21 stycznia br. pod Skrzycznem wielkie poruszenie i niepokój wśród mieszkańców wzbudziły karetki pogotowia które można było spotkać na każdym kroku. Niektórzy przypuszczali, że to wichura wywołała jakąś katastrofę. Na szczęście nie była to akcja ratunkowa lecz II Międzynaro-dowe Zimowe Mistrzostwa w Ratownictwie Medycznym. W rywalizacji wzięły udział 32 polskie zespoły oraz sześć załóg zagranicznych: z Litwy, Niemiec, Rosji, Turcji, Ukrainy i Włoch. Grupy ratownicze rywalizowały ze sobą w różnych konkurencjach ratowania życia. Sędziowie oce-niali szybkość i jakość wykonania zadania. Każda konkurencja była oddzielnie punktowana. W rozgry-wkach zwyciężyły Suwałki. Kolejne miejsca zajęły grupy z Płocka i Siedlec. Wśród zespołów zagranicznych pierwsze miejsce zajęła Ukraina. Załoga z Bielska-Białej zajęła 9 miejsce. W trakcie zawodów na terenie Szczyrku, Buczkowic, Mesznej i Bystrej. Poszczególne ekipy rywalizowały w różnych konkurencjach udzie-lenie pomocy. Najlepsi sprawdzali swoje umiejętności pokazując kunszt podczas ratowania nieprzy-tomnego niemowlaka, ofiar wypadku drogowego, topielca czy spadochroniarza, który spadł na ziemię. -To że sytuacja jest wymyślona nic nie znaczy. Tu nie ma żartów. Przecież taki wypadek może się zdarzyć w rzeczywistości. Musimy wszystko traktować poważnie - mówi jeden z uczestników zawodów spiesząc się na kolejne wezwanie. Naj-trudniejszym zadaniem przed jakim stanęli zawodnicy- na co dzień lekarze, ratownicy medyczni, pielęgniarki i kierowcy- było tzw. pole makowe. Jest to konkurencja, podczas której mamy doczynienia z katastrofą. Ekipa przyjeżdża do zdarzenia masowego, w którym rannych jest więcej osób, przyjeżdża-jąca jako pierwsza na miejsce zdarzenia ekipa pogotowia, musi określić stan w jakim znajdują się ranni. "Czerwony" to chory, którego stan jest zagrożony i w pierwszej kolejności należy przetransportować go do szpitala (stąd nazwa kon-kurencji). Pacjent wymagający leczenia szpitalnego, na przykład z połamanymi kończynami dostanie kolor żółty, a osoba mająca powie-rzchowne rany zostanie zakwalifiko-wana jako "Zielona". Kolor czarny stosuje się dla zmarłych. Podczas wszystkich konkurencji zadaniem podstawowym ratowników było jak najszybsze dotarcie do poszkodowa-nego, ocena jego obrażeń i udzielenie pomocy: usztywnienie kręgosłupa szyjnego, opatrzenie ran, podanie tlenu i leków, zabezpieczenie przed wychłodzeniem. - Działanie zespołu nie powinno trwać dłużej niż dziesięć minut. Chodzi o tzw. złotą godzinę od momentu urazu, w trakcie której pacjent powinien znaleźć się na stole operacyjnym. Wtedy ma największe szanse - tłumaczy sędzia Krzysztof Nowak. - Chociaż to są zawody i wszyscy chcą się pokazać z jak najlepszej strony to dla nas najważniejsza nie jest tu rywalizacja, ale podnoszenie kwalifikacji uczestników, co potem przydaje się w ich pracy, a zdrowa rywalizacja motywuję - mówi Wojciech Waligóra, dyrektor zawodów. Podczas poszczególnych konku-rencji sędziowie nie tylko bacznie patrzyli na to co wykonuję zespół, ale zwracali uwagę na koordynacje i współpracę z innymi służbami.
Jacek Kachel
Mistrzostwa wyniki :
1 Suwałki WSPR 2 Płock WSPRiTS 3 Siedlce "RM-Meditrans" 4 15 / Olecko "Olmedica" 5 Pszczyna Stacja Pogotowia Ratunkowego 6 Tczew ZOZ 7 Olsztyn WSPR 8 Sosnowiec Pogotowie Ratunkowe 9 Bielsko-Biała Bielskie Pogotowie Ratunkowe 10 Cieszyn Cieszyńskie Pogotowie Ratunkowe 11 Wrocław Pogotowie Ratunkowe 12 Ukraina Tarnopol 13 Białystok WSPR 14 Olkusz Zespół Ratownictwa Medycznego 15 Warszawa Medicover 16 Legnica Pogotowie Ratunkowe |